Marta  Z.

Masz wszystko, czego ci trzeba

Wczoraj: Podczas spowiedzi mój Spowiednik pyta, czy mam w domu obraz Jezusa Miłosiernego. Mam, ale malutki, taki obrazek, który nosze w portfelu. To nie dobry- mówi x. Andrzej. Musi byc duży, taki, żebyś widziała Jego oczy. I daje mi zadanie- w czasie modlitwy codziennie 3-5 minut mam się wpatrywac w oczy Jezusa- nic nie mówic, nic nie mysleć (a juz zwłaszcza o tym, co będę robić jak skończe się modlić!), tylko patrzeć.

Yhmm… czyli muszę kupić odpowiednio duży obraz, żeby było widać oczy.

jezu-ufam-tobie

Dzisiaj: Idziemy z Rafałem na spotkanie Diakoni Oaz Rekolekcyjnych. A tam? Dostajemy, nie tylko my, ale większośc ludzi, a niektórzy nawet po dwa egzemplarze, obraz Jezusa Miłosiernego. Format A4. Odpowiednio duży, żeby było widać oczy.

Jezu, ale Ty szybko działasz!

Jezu, ufam Tobie!